PS
mialem tylko 2-jke(:
oczywiscie nie wygralem ale ciekawe co byscie temu delikwentowi
doradzili
Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.
Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.
Pzdr
Cyfa
| Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.
Dokladnie, rentier, czy inwestor, nawet skarpeciarz :-)
Natomiast ja osobiscie znam osobe, ktora z kontraktow z panstwowymi
szpitalami wyplaca sobie gdies 3-4mlnPLN dywidendy, i nastepnie trzyma ja
na Eurokoncie ;-) stac go, nie?
Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.
pozdr
KB
Witam.
Proponuje za ta kase wykupic jakas mala badziewna spolke na gieldzie
ktora przynosi starty i po przejeciu oglosic ze chcemy zmienic branze -
wejsc w branze IT.
Zysk 300% murowany - po wzroscie kuru sprzedac frajerom.
oczywiscie nie wygralem ale ciekawe co byscie temu delikwentowi
doradzili
A gdybym jednak został w Polsce? Wówczas:
a) ok. 25 % kwoty pakowałbym w złotowe, krótkoterminowe papiery komercyjne
firm o przyzwoitym raitingu (Fiat, McDonald, Stomil gwarantowany przez
Michelina, itp.)
b) za ok. 25 % kupiłbym na jednym z najbliższych przetargów obligacji
rządowych o zmiennym oprocentowaniu, obecnie jest to DZ 0110.
c) za ok. 15 % kupiłbym obligacji o oprocentowaniu stałym. Musiałbym się
zastanowić, ale nie przekroczyłbym chyba aktualnie 2-letniego terminu
zapadalności tych obligów.
d) ok. 15% wpakowałbym w akcje firm zagranicznych, ale z - powiedzmy
dwuletnim -zabezpieczeniem ryzyka kursowego (czyli równowartość
zainwestowanej kwoty sprzedałbym za złote w terminie odległym za 2 lata)
e) ok. 10 % wpuściłbym w akcje lub obligacje zagraniczne, ale bez
zabezpieczenia ryzyka kursowego
f) ok. 10 % kupiłbym akcje spółek z indeksu WIG 20, lub - lepiej -
rolowałbym długą pozycję futures na tym indeksie o takiej samej wartości
nominalnej.
Tak skonstruowany portfel ulegałby pewnym modyfikacjom - powiedzmy co rok. Z
czasem może byłoby tam mniej papierów komercyjnych, a więcej obligacji o
stałym oprocentowaniu, mniej lub więcej polskich, czy zagranicznych akcji.
Ale niemal na pewno mój portfel inwestycyjny zawsze składałby się z tych
6-ciu części.
Sposób inwestycji generalnie zależy jednak od gustu i preferencji inwestora,
jego skłonności do ryzyka, itd. O gustach dyskutować nie sposób. Należy
tylko wiedzieć czego się chce. I chęci te odpowiednio realizować.
I tak np. gdyby tę forsę w totka wygrał Dariusz, to jemu poleciłbym kupno
opcji walutowych, czy towarowych na kontrakty o wartości nominalnej 1 mld
USD. Opcje musłałyby być wystawione w kierunku zgodnym z jego słynnymi
prognozami cenowymi. Jak kurs euro, czy tam ropy poszedłby zgodnie z jego
przewidywaniami, to zostałby multimilionerem, zajął się czymś innym i
wreszcie dał spokój ludziom na grupie. A jak nie, to straciłby wszystko i
odechciałoby mu się obstawiania swych prognoz do końca zycia.
Pozdrawiam,
Grzegorz Perczak
| Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.
Dokladnie, rentier, czy inwestor, nawet skarpeciarz :-)
Natomiast ja osobiscie znam osobe, ktora z kontraktow z panstwowymi
szpitalami wyplaca sobie gdies 3-4mlnPLN dywidendy, i nastepnie trzyma ja
na Eurokoncie ;-) stac go, nie?
Przemek
No pewnie, nawet jak zostanie okradziony z Maestra i niepredko to spotrzeze, to i tak zlodzieje bede
potrzebowali chwile czasu, zeby wydac taka kase. BTW, ciekawe jakie limity na karty wypukle dostaje
ktos z takim saldem, bo jesli stosowne, to zlodzieje sobie moga pohulac w necie az milo....
| No pewnie, nawet jak zostanie okradziony z Maestra i niepredko to
| spotrzeze, to i tak zlodzieje bede potrzebowali chwile czasu, zeby
| wydac taka kase. BTW, ciekawe jakie limity na karty wypukle dostaje
| ktos z takim saldem, bo jesli stosowne, to zlodzieje sobie moga
| pohulac w necie az milo....Hehe - ponoć do wysokości salda. Swoją drogą, ciekawe, czy Żubr by komus
zwrócił te kilka milionów, gdyby ktoś je zdążył w godzinę wyprowadzić. A
można bardzo prosto - podjechać na byle stację BP i zawrzeć w lottomacie
kilka zakładów systemowych :-)))
Pzdr
Cyfa
f) ok. 10 % kupiłbym akcje spółek z indeksu WIG 20, lub - lepiej -
rolowałbym długą pozycję futures na tym indeksie o takiej samej wartości
| | f) ok. 10 % kupiłbym akcje spółek z indeksu WIG 20, lub - lepiej -
| rolowałbym długą pozycję futures na tym indeksie o takiej samej wartościZ czego bys zyl ;-)))?
Grzegorz Perczak
| | f) ok. 10 % kupiłbym akcje spółek z indeksu WIG 20, lub - lepiej -
| rolowałbym długą pozycję futures na tym indeksie o takiej samej wartościZ czego bys zyl ;-)))?
pewnie z dochodow z comercial papers i z obligacji - ale bylo by to skromne
zycie - generalnie tak skonstruowany portfel to dla wnukow raczej
BB
Pozdrawiam,
Grzegorz Perczak
Ja wiem, że jak polski inwestor nie podwoi swej kasy w ciągu roku, to jest
cienias. A ja chyba właśnie do cienaisów należę. Bo osiąganie 600 % na
biotechu jest dla mnie dobre na papierze (ekranie komputera) a nie w
rzezczywistości.
Szczególnie, że z 600 % pomysłów, robi się czasem -100 %.
Ale każdy sposób inwestycji to kwestia gustu.
BB
PJO9 mln zł to suma na tyle duża, że powinna wystarczyć dla kilku
PJOpokoleń nawet trzymana na koncie bez oprocentowania :-)))
PJOJa bym sobie to ulokował w jakims offshore banku na lokacie
PJOrentierskiej :-))) A następnie się tam "przeprowadził" jako
PJO"rezydent" :-)
no! i wtedy by Cię było stać na ajti-specjalysta! adres znasz :)))
No wlasnie poki co znam duza ilosc commecial papers atrakcyjniejszych niz
te ktore podales
- a ich plynnosc jest taka sama jak podanych przez ciebie
ale ja sie nie unosze na slowa krytyki :)))))))))))))))))))))
Miłej reszty dnia życzę,
Grzegorz Perczak
| oczywiscie nie wygralem ale ciekawe co byscie temu delikwentowi
| doradzili
| Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.9 mln zł to suma na tyle duża, że powinna wystarczyć dla kilku
pokoleń nawet trzymana na koncie bez oprocentowania :-)))
Ja bym sobie to ulokował w jakims offshore banku na lokacie
rentierskiej :-))) A następnie się tam "przeprowadził" jako
"rezydent" :-)
No pewnie, nawet jak zostanie okradziony z Maestra i niepredko to
potrzebowali chwile czasu, zeby wydac taka kase. BTW, ciekawe jakie limity
ktos z takim saldem, bo jesli stosowne, to zlodzieje sobie moga pohulac w
Ktos kto w Polsce dostanie 9 mln zl to napewno co pierwsze zrobi to otworzy
jakis maly interes lub zapisze sie do jakiejs szkoly zagranica (albo cos
podobnego) aby legalnie otworzyc sobie konto i dostac zwykle karty z zerem
odpowiedzialnosci klienta. Problem rozwiazany.
| oczywiscie nie wygralem ale ciekawe co byscie temu delikwentowi
| doradzili
| Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.
9 mln zł to suma na tyle duża, że powinna wystarczyć dla kilku
pokoleń nawet trzymana na koncie bez oprocentowania :-)))
Są z pewnością efektywniejsze formy, ale ja właśnie tak bym tą kaskę
zainwestował.
Pozostaje zaledwie $100 tys. rocznie czyli raczej
zupelnie sredniej klasy zycie.
marek
oczywiscie nie wygralem ale ciekawe co byscie temu delikwentowi
doradzili
Wydaje mi sie ze majac taka kase kazda inwestycja bedzie trafona.PS
mialem tylko 2-jke(:
ZSą z pewnością efektywniejsze formy, ale ja właśnie tak bym tą kaskę
Zzainwestował.
i to jest chyba najrozsądniejsze - na mieszkania popyt będzie
zawsze. Do tego jeszcze później parę knajpek i żyć nie umierać. Nie
wiem tylko dlaczego wszyscy chcą do banku, odsetki i d... do góry
leżeć? przeca się pociąć z nudów można... :)
i to jest chyba najrozsądniejsze - na mieszkania popyt będzie
zawsze. Do tego jeszcze później parę knajpek i żyć nie umierać. Nie
wiem tylko dlaczego wszyscy chcą do banku, odsetki i d... do góry
leżeć? przeca się pociąć z nudów można... :)
A zająć czymś można się zawsze. Np malowaniem PKiN w Warszawie nabierając
farbę na zapałkę zamiast na pędzel....
Grzegorz Perczak
Ano przede wszystkim dlatego, ze każdy ma własny gust w wyborze ryzyka
inwestycji.
Ryzyko otrzymywania dostatecznych profitów z wynajmu mieszkań (oraz
stabilności wzrostu cen rynkowych tychże mieszkań), oraz plajty knajpek
jest
znacznie większe niż ryzyko uzyskania profitów z co niektórych papierów
dłuznych.A zająć czymś można się zawsze. Np malowaniem PKiN w Warszawie nabierając
farbę na zapałkę zamiast na pędzel....