jest to, że te pieniążki mogą kusić gdy tak sobie będą leżeć na koncie.
Nie
wiem czy opłaca mi się brać ten 3 filar?
miesięcznie i co rok wpłacał 1200 zł na lokatę (zakładam 10%) to
uwzględniając odsetki i nawet -20% które od tych odsetek ukradnie mi
państwo, to po 27 latach mam ok 100tys zł. Gdyby to podzielić sobie na
wypłaty na 10 lat mam po ok 800zł miesięcznie. Jedynym minusem takiej
lokaty
jest to, że te pieniążki mogą kusić gdy tak sobie będą leżeć na koncie.
Nie
wiem czy opłaca mi się brać ten 3 filar?
Ostatnio nachodzi mnie baba od ubezpieczeń z CU i straszy mnie szokiem
emerytalnym. Według moich kalkulacji gdybym odkładał sobie po 100 zł
miesięcznie i co rok wpłacał 1200 zł na lokatę (zakładam 10%) to
uwzględniając odsetki i nawet -20% które od tych odsetek ukradnie mi
państwo, to po 27 latach mam ok 100tys zł. Gdyby to podzielić sobie na
wypłaty na 10 lat mam po ok 800zł miesięcznie. Jedynym minusem takiej
lokaty
jest to, że te pieniążki mogą kusić gdy tak sobie będą leżeć na koncie.
Nie
wiem czy opłaca mi się brać ten 3 filar?
Siaty
Jakas kiepska agentka...
Tak naprawde to nie chodzi tu o emeryture, a o ubezpieczenie. Co sie
stanie
na przyklad gdy za trzy lata (nie daj Bog) ulegniesz wypadkowi i nie
bedziesz mogl pracowac ? Skad wezmiesz wtedy te 100 zl na lokate ? Roznica
polega na tym, ze w Towarzystwie Ubezpieczeniowym zbierajac sobie kapital
na
emeryturke, jestes jednoczesnie ubezpieczony na zycie z odpowiednimi
opcjami
lub bez (zaleznie od wyboru). A czy to ma byc akurat CU a nie AIG lub NN
czy
inne, to juz insza inszosc - musisz wybrac sam :))). Pozdrawiam,
Ostatnio nachodzi mnie baba od ubezpieczeń z CU i straszy mnie szokiem
emerytalnym. Według moich kalkulacji gdybym odkładał sobie po 100 zł
miesięcznie i co rok wpłacał 1200 zł na lokatę (zakładam 10%) to
uwzględniając odsetki i nawet -20% które od tych odsetek ukradnie mi
państwo, to po 27 latach mam ok 100tys zł. Gdyby to podzielić sobie na
wypłaty na 10 lat mam po ok 800zł miesięcznie. Jedynym minusem takiej
lokaty
jest to, że te pieniążki mogą kusić gdy tak sobie będą leżeć na koncie.
Nie
wiem czy opłaca mi się brać ten 3 filar?
Jesli kots przeoczyl ten komentarz z tablica, to zapraszam na opriv -
podesle odpowiedni arkusz Excela :)
Malin
Ostatnio nachodzi mnie baba od ubezpieczeń z CU i straszy mnie szokiem
emerytalnym. Według moich kalkulacji gdybym odkładał sobie po 100 zł
miesięcznie i co rok wpłacał 1200 zł na lokatę (zakładam 10%) to
uwzględniając odsetki i nawet -20% które od tych odsetek ukradnie mi
państwo, to po 27 latach mam ok 100tys zł. Gdyby to podzielić sobie na
wypłaty na 10 lat mam po ok 800zł miesięcznie. Jedynym minusem takiej
lokaty
jest to, że te pieniążki mogą kusić gdy tak sobie będą leżeć na koncie.
Nie
wiem czy opłaca mi się brać ten 3 filar?
Hmm...
Jakas kiepska agentka...
Tak naprawde to nie chodzi tu o emeryture, a o ubezpieczenie. Co sie
stanie
na przyklad gdy za trzy lata (nie daj Bog) ulegniesz wypadkowi i nie
bedziesz mogl pracowac ? Skad wezmiesz wtedy te 100 zl na lokate ? Roznica
polega na tym, ze w Towarzystwie Ubezpieczeniowym zbierajac sobie kapital
na
emeryturke, jestes jednoczesnie ubezpieczony na zycie z odpowiednimi
opcjami
lub bez (zaleznie od wyboru). A czy to ma byc akurat CU a nie AIG lub NN
czy
inne, to juz insza inszosc - musisz wybrac sam :))). Pozdrawiam,
Ale ja jestem tylko laikiem w tych sprawach, wiec moge sie mylic...
Malin
polecam do tej wypowiedzi np
http://money.pl/Emerytury/WW/index.html?ttid=999505481 art "Uwaga na
polisę
z funduszem"
wydaje mi sie dziwnym nieporozumieniem miec na uwadze ubezpieczenie - a
placic za 3 filar, czy nie prosciej samemu to ubezpieczenie oplacic ? nie
wyjdzie taniej ? to tak jakby ktos kupowal kafejke - by sie kawy napic
Malin
| Jakas kiepska agentka...
| Tak naprawde to nie chodzi tu o emeryture, a o ubezpieczenie. Co sie
stanie
| na przyklad gdy za trzy lata (nie daj Bog) ulegniesz wypadkowi i nie
| bedziesz mogl pracowac ? Skad wezmiesz wtedy te 100 zl na lokate ?
Roznica
| polega na tym, ze w Towarzystwie Ubezpieczeniowym zbierajac sobie
kapital
na
| emeryturke, jestes jednoczesnie ubezpieczony na zycie z odpowiednimi
opcjami
| lub bez (zaleznie od wyboru). A czy to ma byc akurat CU a nie AIG lub NN
czy
| inne, to juz insza inszosc - musisz wybrac sam :))). Pozdrawiam,
polecam do tej wypowiedzi np
http://money.pl/Emerytury/WW/index.html?ttid=999505481 art "Uwaga na
polisę
z funduszem"
wydaje mi sie dziwnym nieporozumieniem miec na uwadze ubezpieczenie - a
placic za 3 filar, czy nie prosciej samemu to ubezpieczenie oplacic ? nie
wyjdzie taniej ? to tak jakby ktos kupowal kafejke - by sie kawy napic
O to wlasnie chodzi !!! Sam oplacasz ubezpieczenie, majac swiadomosc, ze
czesc twojej skladki zostanie wyplacona w postaci emerytury (nie trzeba
zaraz decydowac sie na ubezpieczenie z Funduszem !). Daje Ci to pewne
gwarancje, np. takie, ze w przypadku utraty zdolnosci do pracy TU w dalszym
ciagu bedzie oplacalo skladki ubezpieczeniowe i w rezultacie pomimo tego, ze
nie pracujesz i skladek nie oplacasz - emeryture dostaniesz. Roznica tkwi w
pojeciu sformulowania "3 filar". Jest to nic innego, jak dodatek do
emerytury z trzeciego zrodla, poza obowiazkowymi ZUS i Funduszem
emerytalnym. Moze to byc dowolna forma, mozna odlozyc sobie nawet kase w
skarpecie - wszystko zalezy od tego, co sie bardziej oplaca - kalkulujesz
sam. Rola agenta ubezpieczeniowego jest uswiadomic czlowiekowi zasadnosc
myslenia o trzecim zrodle dochodu, bo jasne jest, ze z I i II filaru
utrzymac sie bedzie trudno. Jesli chodzi o Ubezpieczenie z Funduszem
Inwestycyjnym, to sam nie mam wielkiego zaufania do zyskow z takiego
funduszu, tym bardziej, ze w Polsce jest to raczej cos nowego - funkcjonuje
od kilku lat i trudno prorokowac na przyszlosc. Mam jednak doskonale
przyklady np. z Wielkiej Brytanii. Moja kuzynka oprocz obowiazkowego
ubezpieczenia (cos w rodzaju naszego ZUS), i Towarzystwa Emerytalnego
Norwich Union (mimo faktu, ze reforma w Wielkiej Brytanii byla niewiele
wczesniej niz w Polsce) posiadala takze ubezpieczenie emerytalne w firmie, w
ktorej pracowala, a takze indywidualna polise na zycie. Te dwie ostatnie
nieobowiazkowe. Mam wiec porownanie jaka czesc jej emerytury pochodzi ze
zrodel obowiazkowych, a jaka z dobrowolnych. Gdyby nie te ostatnie, nie stac
by jej bylo teraz na zwiedzanie Europy :))).
Kopnij w d...
Skusiłem sie na Złotą Jesień i jak widzę efekty inwestowania "fachowców"
to
mnie krew zalewa...| Ostatnio nachodzi mnie baba od ubezpieczeń z CU i straszy mnie szokiem
| emerytalnym. Według moich kalkulacji gdybym odkładał sobie po 100 zł
| miesięcznie i co rok wpłacał 1200 zł na lokatę (zakładam 10%) to
| uwzględniając odsetki i nawet -20% które od tych odsetek ukradnie mi
| państwo, to po 27 latach mam ok 100tys zł. Gdyby to podzielić sobie na
| wypłaty na 10 lat mam po ok 800zł miesięcznie. Jedynym minusem takiej
lokaty
| jest to, że te pieniążki mogą kusić gdy tak sobie będą leżeć na koncie.
Nie
| wiem czy opłaca mi się brać ten 3 filar?
Kiedy indziej sprzedałem samochód (niezły) i pieniądze ulokowałem na
5-letnim zablokowanym gwarantowanym przez państwo koncie i po pięciu latach
kupiłem za odebrane pieniądze rowerek dla dziecka.
Wiem, że to były podobno inne czasy, ale życzę wam optymizmu. Wątpię czy
znajdziecie firmę, która Wam zagwarantuje, że po iluś tam latach otrzymacie
określoną sumę która będzie miała określoną wartość nabywczą?
Pozdrowienia
Roman K.
.....
Wiem, że to były podobno inne czasy, ale życzę wam optymizmu. Wątpię czy
znajdziecie firmę, która Wam zagwarantuje, że po iluś tam latach
otrzymacie
określoną sumę która będzie miała określoną wartość nabywczą?Pozdrowienia
Roman K.
Mariusz lat 33
Na stronie EM Bankiera jakis czas temu podalem tabele w ktorej
polaczylem
wzory na systematyczne oszczedzanie ze wzorami na rente kapitalowa i
rente
male
kwoty inwestowane systematycznie przez wiele lat zrobia z nas bogatych
emrytow. Majac wlasna emeryture pare tysiecy (w cenach stalych z sila
nabywcza z dzisiaj), machniemy reka na ochlapy rzucone z ZUS i OFE
razem
wziete ;-)Jesli kots przeoczyl ten komentarz z tablica, to zapraszam na opriv -
podesle odpowiedni arkusz Excela :)
A w przypadku ubezpieczenia na życie:
- od dnia podpisania umowy i wpłacenia pierwszej składki moje życie jest
warte kilkadziesiąt tysięcy zł (gwarantowana suma ubezpieczenia);
- rodzina natychmiast dostaje albo GSU, albo zgromadzony kapitał (jeśli
jest większy od GSU) - bez żadnego zachodu, bo odszkodowanie z polisy
ubezpieczniowej nie podlega postępowaniu spadkowemu.
A w przypadku ubezpieczenia na życie:
- od dnia podpisania umowy i wpłacenia pierwszej składki moje życie jest
warte kilkadziesiąt tysięcy zł (gwarantowana suma ubezpieczenia);
A w przypadku ubezpieczenia na życie:
- od dnia podpisania umowy i wpłacenia pierwszej składki moje życie jest
warte kilkadziesiąt tysięcy zł (gwarantowana suma ubezpieczenia);
- rodzina natychmiast dostaje albo GSU, albo zgromadzony kapitał (jeśli
jest większy od GSU) - bez żadnego zachodu, bo odszkodowanie z polisy
ubezpieczniowej nie podlega postępowaniu spadkowemu.
| A w przypadku ubezpieczenia na życie:
| - od dnia podpisania umowy i wpłacenia pierwszej składki moje życie
jest
| warte kilkadziesiąt tysięcy zł (gwarantowana suma ubezpieczenia);
| - rodzina natychmiast dostaje albo GSU, albo zgromadzony kapitał
(jeśli
| jest większy od GSU) - bez żadnego zachodu, bo odszkodowanie z
polisy
| ubezpieczniowej nie podlega postępowaniu spadkowemu.Hmmm - mowisz jak agent ubezpieczeniowy :)
a liczyles czy nie taniej ci wyjdzie ubezpieczyc sie samemu + odkladac
kase??? :)
| A w przypadku ubezpieczenia na życie:
| - od dnia podpisania umowy i wpłacenia pierwszej składki moje życie
jest
| warte kilkadziesiąt tysięcy zł (gwarantowana suma ubezpieczenia);Nie od razu, tylko zazwyczaj od roku do trzech lat od rozpoczecia
ubezpieczenia. Chyba ze cos sie dramatycznie zmienilo.
Znaczy: ubezpieczyć się nie ubezpieczając się i odkładać na konto
pieniądze wydane na nieubezpieczone ubezpieczenie?
:-)))
Sorry - ale wszelkie wyliczenia wykazuja, ze przez 2 lata masz mniej niz
wplacales - a pozniej wez to nadrob...
Od pierwszego dnia. Pani doradca wyraxnie przypominała, żeby
przynieść na podpisanie umowy gotówkę, bo dzięki temu "od tej chwili"
jestem chroniony ubezpiczeniem. Gdybym opłacił pierwszą składkę
przelewem, byłbym ubezpieczony od dnia wpłynięcia pieniędzy na konto
firmy (NN, bodajże 1998 rok, ubezp. n.ż. z fund. inwest.)
???
Od pierwszego dnia. Pani doradca wyraxnie przypominała, żeby
przynieść na podpisanie umowy gotówkę, bo dzięki temu "od tej chwili"
jestem chroniony ubezpiczeniem. Gdybym opłacił pierwszą składkę
przelewem, byłbym ubezpieczony od dnia wpłynięcia pieniędzy na konto
firmy (NN, bodajże 1998 rok, ubezp. n.ż. z fund. inwest.)
Zgadzam sie co do reszty, jednak rzuc okiem w ubezpieczenie.
Tak z cioekawosci - duzo uzbierales?? JAk rozni sie twoj rachunek wplart
od
tego co masz na koncie???
Nie chce mi sie szukac, ale jestem pewien ze ubezpieczenie na zycie
wraz z dodatkami (tzn. np. 200% wyplaty za smierc) jest wyplacana po
uplywie pewnego okresu (chyba rok). Szczegolow nie pameitam, bo
podpisywalem 3 lata temu wiec juz sie lapie.Zgadzam sie co do reszty, jednak rzuc okiem w ubezpieczenie.
Odnoszę wrażenie, że coś tu jest nie tak. Może mówimy o różnych
ubezpieczeniach? Bo co to za ubezpieczenie na życie, w którym jak nie
uzbieram jakiegoś kapitaliku, to moje życie nie jest chronione? Może
pomyliłeś ochronę zycia ubezpieczonego z obliczeniem i podaniem do
przypadku nastąpiło po upłynięciu drugiego roku polisowego?
| Od pierwszego dnia. Pani doradca wyraxnie przypominała, żeby
| przynieść na podpisanie umowy gotówkę, bo dzięki temu "od tej
chwili"
| jestem chroniony ubezpiczeniem. Gdybym opłacił pierwszą składkę
| przelewem, byłbym ubezpieczony od dnia wpłynięcia pieniędzy na konto
| firmy (NN, bodajże 1998 rok, ubezp. n.ż. z fund. inwest.)Tak z cioekawosci - duzo uzbierales?? JAk rozni sie twoj rachunek
wplart od
tego co masz na koncie???
BTW Ja tam bede dalej uwazal, ze cos takiego - mozna myslec - jak ma
sie
rodzine itp., a ne jak sie jest samemu ;))) Lepiej wtedy cala kase
zainwestowac w jakis fundusz nawet.. A potem zaczac od wyzej bazy...
Rzuciłem okiem:
Ale to w domu, na nieszczescie.
| Znaczy: ubezpieczyć się nie ubezpieczając się i odkładać na konto
| pieniądze wydane na nieubezpieczone ubezpieczenie?
| :-)))
Znaczy sie kupic produkt pt. ubezpieczenie na zycie bez zadnych dodatkow
typu fundusz inwestycyjny, a te pieniadze wplacac na jakis Plan
Systematycznego Oszczedzania - gdzie masz mniejsze prowizje wtedy...
Sorry - ale wszelkie wyliczenia wykazuja, ze przez 2 lata masz mniej niz
wplacales - a pozniej wez to nadrob...
Mówię jak agent ubezpieczeniowy? Pewnie tak, kiedyś byłem :-)
Pozdrawiam,
No to znajdź plan systematycznego oszczędzania, gdzie w przypadku utraty
zdolności do pracy masz gwarancję opłacania składki :-)
| Sorry - ale wszelkie wyliczenia wykazuja, ze przez 2 lata masz mniej niz
| wplacales - a pozniej wez to nadrob...1. To są dwa lata, da się to nadrobić.
2. To, że przez dwa lata stan konta jest równy 0, nie znaczy że konto się
 nie powiększało
- z reguły wszystko jest normalnie liczone, tylko kara za
kara ? To "tylko" koszty akwizycji, które muszą się zwrócić na początku, żeby
TUnŻ nie było stratne jak się za szybko wypiszesz z tej zabawy.
 zerwanie umowy przed upływem 2 lat wynosi 100% kwoty i potem systematycznie
 maleje (w niektórych firmach po 5 latach likwidacja umowy już nic nie
 kosztuje).
Najbardziej przy podpisywaniu umów na życie dziwi mnie łatwość z jaką ludzie
zobowiązują się, że przez ileśdziesiąt lat będą miesiąc w miesiąc płacić
konkretną kasę. Ja nie mam takiej pewności że np. za 10 lat będę mógł płacić
jak dzisiaj i co wtedy ? A w banku czy funduszu wpłacam kiedy mogę i wypłacam
kiedy chcę bez żadnych ograniczeń.
Darek
| No to znajdź plan systematycznego oszczędzania, gdzie w przypadku utraty
| zdolności do pracy masz gwarancję opłacania składki :-)
No to wykupi sobie za grosze dodatkowo terminowe ubezpieczenie na życie
| 1. To są dwa lata, da się to nadrobić.
| 2. To, że przez dwa lata stan konta jest równy 0, nie znaczy że konto się
| Â nie powiększało
A komu się powiększało ? Pewnie TUnŻ ale chyba nie Tobie skoro nic na nim nie ma
- z reguły wszystko jest normalnie liczone, tylko kara zakara ? To "tylko" koszty akwizycji, które muszą się zwrócić na początku, żeby
TUnŻ nie było stratne jak się za szybko wypiszesz z tej zabawy.
| Â zerwanie umowy przed upływem 2 lat wynosi 100% kwoty i potem systematycznie
| Â maleje (w niektórych firmach po 5 latach likwidacja umowy już nic nie
| Â kosztuje).
To znaczy? Zwrócą ci składki z zyskiem czy bez zysku ? Możesz zacytować jakiś
fragment ogólnych warunków ? Jakoś nie mogę znaleźć OWU na stronach TUnŻ a
chętnie bym przejrzał.
Liczby przykładowe, bo jak już mówiłem polisy przy sobie nie mam :-)
Najbardziej przy podpisywaniu umów na życie dziwi mnie łatwość z jaką ludzie
zobowiązują się, że przez ileśdziesiąt lat będą miesiąc w miesiąc płacić
konkretną kasę.
Ja nie mam takiej pewności że np. za 10 lat będę mógł płacić
jak dzisiaj i co wtedy ? A w banku czy funduszu wpłacam kiedy mogę i wypłacam
kiedy chcę bez żadnych ograniczeń.
Pozdrawiam,
Tak z cioekawosci - duzo uzbierales?? JAk rozni sie twoj rachunek wplart
od
tego co masz na koncie???
BTW Ja tam bede dalej uwazal, ze cos takiego - mozna myslec - jak ma sie
rodzine itp., a ne jak sie jest samemu ;))) Lepiej wtedy cala kase
zainwestowac w jakis fundusz nawet.. A potem zaczac od wyzej bazy...
Natomiast sam fakt kiedy do tego przystapic, nalezy do Ciebie, tylko niech
Ci ktos wyliczy
jaka bedziesz placic skladke (biorac pod uwage, jakas sensowna SU), gdybys
do tego
przystapil teraz, a jaka bedziesz placil powiedzmy z 10 lat.
pozdrawiam
marcin